rejestracja
  
 zaloguj
0-23-56-1011-14rodzicedziadkowie
2+

Dziecko czyta  »

wersja do druku

Dziecko czyta


Często rodzice dzieci szkolnych pytają: Co zrobić, żeby nasze dziecko, polubiło książki, chciało je samodzielnie czytać? Jeśli ktoś zadaje sobie te pytania dopiero, kiedy jego pociecha trafi do podstawówki, to w zasadzie są one postawione o kilka lat za późno.


Jeśli chcemy zafascynować dzieci książkami musimy zrobić, tylko dwie rzeczy: Od najwcześniejszego okresu czytać dziecku na głos i, co jeszcze ważniejsze, samemu czytać dla własnej przyjemności. Dziecko musi nas widzieć z książką w ręku, słyszeć jak rozmawiamy z bliskimi i przyjaciółmi o tym co przeczytaliśmy. Poczuć, że jest to dla nas ważne i że świat literatury jest fascynujący.

Z moich wieloletnich obserwacji i własnej praktyki wiem, że w pierwszych dziesięciu latach dziecko robi tylko to, do czego wagę przykładają rodzice (oczywiście nie licząc rozrabiania…). Jeśli Ty nie lubisz czytać lub z braku czasu tego nie robisz, skąd Twoje dziecko będzie wiedziało, że to jest warte zachodu?

Kiedy i co czytać dzieciom? Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prosta, zawsze, kiedy tylko jest okazja. Oczywiście wieczorem do snu, ale także, w kolejce do lekarza, na plaży, na przystanku, w autobusie, na łące, w samochodzie (o ile nie prowadzisz…). Po prostu wszędzie. Pamiętam jak moja córka była mała, zawsze miałam przy sobie książeczki dla dzieci lub pisemko „Miś”, by móc umilać sobie wspólnie czas oczekiwania. Zachęcajmy, aby na głos czytali też i tata, i babcia, i dziadek, i nasza przyjaciółka, która wpadła z wizytą. Niech dziecko poczuje, że to jest coś wartościowego dla wielu dorosłych ludzi. Jeżeli przyzwyczaimy nasze potomstwo do skupienia przy czytaniu, za kilka lat dostaniemy nagrodę! Będzie mogło i chciało słuchać bajek z płyt, a my zyskamy pół godzinki na własny relaks.

Co czytać? Tu już sprawa jest poważniejsza. Wg mnie warto zaczynać od prostych, krótkich wierszyków. Przypomnijmy sobie z własnego dzieciństwa rewelacyjną poezję Tuwima, Brzechwy, Konopnickiej, Kerna, Chotomskiej. Sięgnijmy też po pozycje współczesnych autorów: Małgorzaty Strzałkowskiej, Agnieszki Frączek, Ewy Stadmueller, Marcina Brykczyńskiego . Ważne jest, aby poza treścią, książki dla dzieci fascynowały obrazem. Starajmy się kupować, te pozycje, które wychodzą poza cukierkową stylistykę Disneya. Jest tak wszechogarniająca, że z nią i tak zetknie się nasze potomstwo. A my starajmy się pokazywać różnorodny świat ilustracji.

Po etapie wierszyków przychodzi czas na literaturę poważniejszą. Jeśli chcemy przybliżać dzieciom ciekawe wartościowe lektury, a nie wiemy po co sięgnąć, to z czystym sumieniem polecam listę opracowaną przez fundację „Cała Polska czyta dzieciom” oraz książki wydawane przez wydawnictwa: „Literatura”, „Skrzat” i „Nasza Księgarnia” (zwłaszcza serie: „Poczytaj mi mamo” i „Moje poczytajki”). W dzisiejszej dobie zakupów przez Internet, nawet w najdalszej części kraju możemy mieć dostęp do wartościowych pozycji.


I na koniec, z uporem maniaka, powracam do tego, by samemu czytać przy dziecku oraz rozmawiać z nim lub w jego obecności, o tym co się przeczytało. Bez tego cały nasz wcześniejszy wysiłek na nic.



Małgorzata Zielińska
Socjolog
pełen profil autora

słowa kluczowe:
czytanie, książki, czas wolny

czytaj komentarze

Oceń artykuł:
1 2 3 4 5
Dodaj komentarz:

Aby dodać komentarz
musisz się zalogować
wyślij
regulamin partnerzy kontakt redakcja
napisz do nas