Co daje wiara?
Rodzice wierzący mają głębokie pragnienie przekazania wiary dzieciom. Poszukujący rozważają taką możliwość, ale brakuje im przekonania, że to coś naprawdę kluczowego. Rodzicie nie związani z Kościołem w ogóle nie widzą takiej potrzeby. Dlaczego więc warto spróbować zaprzyjaźnić swe pociechy z Bogiem?
Katolicy pytani o motywację wychowywania dzieci w wierze często powołują się na tradycję i bywa, że to jedyny argument. U niektórych zwyczaj wyniesiony z domu stał się jedynym elementem łączącym rodzinę z Kościołem. Kiedy rodzice chrzczą dziecko, bo „tak należy”, natomiast sami nie wierzą w autentyczność sakramentu, staje się on tylko zaklęciem, rytuałem na wszelki wypadek, co nie zaszkodzi, a papier i tak się przyda.
Prawdziwe wyzwanie zaczyna się, kiedy nie chodzi jedynie o wypełnienie obowiązkowych praktyk religijnych, a zetknięcie z żywą wiarą praktykowaną na co dzień. Sama nie widzę innej drogi, jeśli chcę zaszczepić w dziecku miłość do ludzi, bo uważam, że będzie ona wypływała z miłości do Boga.
Wiara daje bezpieczeństwo – choćby nie wiem co stało się w moim kilku-, kilkunastoletnim życiu, mogę zaufać Bogu bezgranicznie, On jest wierny na zawsze – takie myślenie staram się zaszczepić dziecku.
Pamiętam, jak ważna była dla mnie świadomość wierności Boga, jego bezwarunkowej miłości, kiedy miałam lat naście. W życiu naszej rodziny nie było jakiś poważnych burz, a mimo to wiara, która wchodziła dopiero na drogę dojrzałości (i nadal na niej jest), bardzo pomogła mi w podejmowaniu decyzji może obiektywnie niezbyt znaczących, ale istotnych dla nastolatki. Relacja z Bogiem miała także kluczowe znaczenie w kształtowaniu poczucia własnej wartości.
Życie wiarą może też wiązać się z innymi korzyściami. Dr Barry Nierenberg, prof. psychologii na uniwersytecie na Florydzie ogłosił w lutym 2009 r., że ludzie religijni są zdrowsi. Badania wykazują pozytywny związek między modlitwą a chorobami płuc, mózgu, serca. Pacjenci, którzy się modlili, mieli obniżone ciśnienie krwi, a także cechowała ich mniejsza skłonność do depresji. Szczegółowo zbadano pacjentów w wieku 6-20 lat poddawanych hemodializie z powodu niewydolności nerek. U osób wierzących poziom azotu mocznikowego we krwi był niższy niż u pozostałych.(za:www.medicalnewstodey.com/articles/141952.php)
Z pewnością życie duchowe ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie organizmu, a powyższe badania potwierdzają tę tezę.
autorka: Jolanta Bidzińska
(Mama przedszkolaka. Absolwentka filologii polskiej KUL
i Podyplomowego Dziennego Studium Dziennikarstwa UW.
Pracuje w szkole jako polonistka, współpracuje z redakcjami prasowymi.)
Jolanta Bidzińska
pedagog
pełen profil autora
słowa kluczowe:
wiara, religia
czytaj komentarze