rejestracja
  
 zaloguj
0-23-56-1011-14rodzicedziadkowie
2+

Urodziny w domu  »

wersja do druku

Urodziny w domu


Urodziny w domu.


W co się bawić, aby było wesoło, a rodzic nie zwariował do końca.

Często rodzice zastanawiają się czy urządzić urodziny dziecka w domu. Typowe pytania, które nas wtedy nurtują to: „Czy podać do jedzenia żelki i czekoladki, które mogą zostać wsmarowane w nową kanapę czy orzeszki i cukierki, którymi tak wspaniale po całym domu rzucali się ubiegłoroczni goście?”, „Od której, a przede wszystkim DO KTÓREJ powinna trwać zabawa, tak by dzieci miały radochę, ale dorośli nie zwariowali do końca”. Jednak nasze podstawowe wątpliwości dotyczą tego, czy będziemy w stanie zapanować nad stadem rozbrykanych małolatów, czyli W CO SIĘ BAWIĆ?

Ja osobiście zachęcam do organizowania urodzin w domu. Można wtedy bliżej poznać kolegów swojego dziecka, a także pomóc im rozwijać ważne umiejętności społeczne. Oczywiście wymaga to więcej pracy niż zamówienie imprezy u profesjonalistów, ale w ostatecznym rachunku opłaca się. Warto pamiętać o ograniczeniu czasu trwania zabawy (optymalny to 1,5 – 2 h) i liczby gości. Jestem zdania, że zaproszonych osób powinno być nie więcej, niż liczba lat, które właśnie skończyło dziecko.

Aby ułatwić pracę koncepcyjną w co się bawić podaję zabawy, które przez lata wypróbowywałam na kolejnych urodzinach mojej córki i u innych zaprzyjaźnionych rodzin.

I TY DO ŚRODKA
Wszyscy siedzą w dosyć dużym kole, dorosły (mama/tata) wymienia jakąś grupę ludzi np. miłośnicy kotów, lubiący czekoladę, mający brata itp. Osoby, które czują się członkami tych grup, wstają i robią mały krok do przodu. Zabawa kończy się, gdy ktoś dotrze do centrum koła. Jeśli to ćwiczenie podoba się dzieciom, to może ją teraz poprowadzić ten kto był pierwszy w środku.

WYBUCH
Zabawa podobna w treści do poprzedniej, ale inna w formie. Wszyscy stoją w kole, prowadzący, stojący w środku, tak samo wymienia różne kategorie ludzi. Ci których dana kategoria dotyczy np. wysocy muszą szybko zamienić się miejscami. Prowadzący też próbuje „wskoczyć” na czyjeś miejsce, ten kto się zagapił i zabrakło dla niego miejsca zostaje prowadzącym i wymienia nową kategorię. Prowadzący może też krzyknąć „ wybuch” i wtedy wszyscy muszą się zamienić miejscami.

ZGADNIJ O KOGO CHODZI
Jedna osoba wychodzi. Pozostali uczestnicy wybierają jedną osobę, którą będą opisywać. Ważne jest, aby były to pozytywne opisy. Jeśli są to starsze dzieci, które znają się dłużej można poprosić, aby nie opisywać cech wyglądu. Osoba, która wyszła wraca, pozostali opisują wybrane dziecko (każdy mówi po jednym zdaniu), zadaniem powracającego jest odgadnięcie o kogo chodzi. Gdy zgadnie wybiera się następną osobę itd.

OGŁOSZENIA
Gra dla dzieci, które umieją już w miarę dobrze pisać. Każdy pisze ogłoszenie, w którym reklamuje siebie jako przyjaciela (maksimum 25 słów). Po włożeniu ogłoszeń do torby dorosły wyciąga jedno, czyta je głośno i wszyscy starają się zgadnąć kto je napisał.

Wszystkie wyżej opisane gry są dość statyczne, ale warto chociaż niektóre z nich przeprowadzić. Służą one samopoznaniu i poznaniu innych. Teraz czas na kilka gier przy których można się poruszać, ale ich tempo nie jest tak szybkie, by zdemolować cały dom.

ZNAJDŹ TO
Gra polega na odszukiwaniu różnych rzeczy według szczegółowo podanej listy. Szukać mogą pojedyncze dzieci lub pary. Grę można przeprowadzić pomieszczeniu albo w ogrodzie.
Przykład listy:
Znajdźcie:
• coś ciepłego
• coś szorstkiego
• coś mokrego
• coś ładnie pachnącego
• coś co brzęczy
• coś miłego w dotyku
• coś chłodnego
• coś co jest bardzo kolorowe
• coś twardego
• cos idealnie gładkiego

NARYSUJ SWÓJ PORTRET
Każde dziecko dostaję dużą kartkę i flamaster. Flamaster trzeba uchwycić nogą, (można przy tym pomóc sobie rękami) na dany znak każdy stara się jak najszybciej, ale wyraźnie, narysować swój portret i napisać imię. Po kilku próbach zmiana piszącej nogi (i kartki…). Przy okazji tego ćwiczenia warto powiedzieć dzieciom, że są na świecie artyści, którzy pozbawieni rąk malują właśnie stopami lub ustami, można pokazać obrazy tych artystów.


KTO SZYBCIEJ ZJE
Gra toczy się przy stole. Każdy dostaje talerzyk ze swoją potrawą (np. sałatką, ciastem – porcja nie może być zbyt duża) sztućce i dwie książki. Książki wkłada sobie pod pachy. Na dany znak wszyscy zaczynają jeść, wygrywają te osoby, które w określonym czasie (nie za krótkim) zjedzą wszystko, pamiętając o tym, żeby nie mlaskać i nie napychać sobie buzi, nie porozrzucać jedzenia i nie wypadną im książki…


ZOSTAŃ DETEKTYWEM LUB SPRAWDŹ SWÓJ…

Węch
Każdy dostaje zestaw zapieczętowanych kopert i musi po zapachu rozpoznać, który list napisała:
kobieta na przyjęciu (koperta lekko perfumowana),
praczka (w kopercie jest trochę proszku do prania),
kucharka (w kopercie jest odrobina cebuli lub czosnku),

Smak
Każdemu dziecku dajemy do spróbowania wieloskładnikową sałatkę musi rozpoznać i napisać z czego jest ona zrobiona.

Dotyk
Każdy dostaje nieprzezroczysty woreczek, w którym są polskie monety. Zadaniem jest policzenie ile jest w woreczku pieniędzy. Uwaga dzieci powinny wcześniej zapoznać się z kształtem poszczególnych monet, przy pierwszych tego rodzaju ćwiczeniach monet nie powinno być więcej niż 3-4. Warto wspomnieć, że monety mają inny kształt brzegu i inną wielkość, tak, aby ułatwić posługiwanie się nimi osobom niewidomym.

Wzrok
Wszyscy wychodzą z pomieszczenia, dorosły w dowolnym miejscu stawia pudełko od zapałek (lub małe opakowanie słodyczy), nie może się ono od razu rzucać w oczy, ale musi być widoczne. Dzieci wracają do pomieszczenia i muszą jak najszybciej odnaleźć pudełko. (Czy pamiętasz ile czasu tobie zajmuje znalezienie kluczy, grzebienia itp. rzeczy, które przecież leżą na wierzchu?)

Słuch
Dorosły odtwarza z dyktafonu dźwięki nagrane w otoczeniu dobrze znanym wszystkim dzieciom np. trzasnęły drzwi wejściowe, kapiący kran w łazience, dzwonek w komórce itp. Zadaniem dzieci jest uważne słuchanie i zapisanie co to za dźwięki. Jeżeli dysponujesz kilkoma dyktafonami, dzieciaki mogą same starać się „pozbierać” dźwięki do zabawy.

Wydaje Ci się, że przygotowanie tych gier zajmie dużo czasu i wysiłku. Zapewne. Ale po pierwsze, czyż Twoje dziecko nie jest tego warte, byś raz do roku poświęcił się. Po drugie sprowadź kiedyś do domu gromadę dzieci, które SAME SOBIE ZORGANIZUJĄ CZAS. Sprzątanie potem w domu, opatrywanie ran i przepraszanie urażonych mamuś, których dzieci zostały przypadkiem urażone (dobrze, że słowem, a nie nożem…) przekona cię, że warto zainwestować w wysiłek przed imprezą niż być na skraju załamania nerwowego po.

A co jeśli przygotowałeś się super, a wyszło jak zawsze? Nic. Pociesz się, że następne urodziny dopiero za rok. Trzeba umieć znosić porażki z godnością. Tego przecież uczymy nasze dzieci…

.



Małgorzata Zielińska
Socjolog
pełen profil autora

słowa kluczowe:
urodziny, zabawy

czytaj komentarze

Oceń artykuł:
1 2 3 4 5
Dodaj komentarz:

Aby dodać komentarz
musisz się zalogować
wyślij
regulamin partnerzy kontakt redakcja
napisz do nas